Maciej Ławniczak – dynamiczne filmowanie rzeczywistości


Można powiedzieć, że filmuję sercem. Głowa tylko pilnuje, żeby było poprawnie technicznie – mówi o sobie Maciej Ławniczak – filmowiec. Zobacz jakie filmy mogą powstawać z połączenia miłości do podróży, zamiłowania do ruchu i setek godzin praktyki.

Jak to jest kręcone?! Poznajcie go – Maciej Ławniczak.

Zanim przejdziemy do rozmowy z Maćkiem, zobaczcie jeden z jego ostatnich, szalenie krótkich i przy tym bardzo dynamicznym filmów. Oglądając go, zadajcie sobie pytanie – jak podczas nagrań pracował operator kamery? „Widzicie to”? Odpowiedź m.in. na to pytanie znajduje się w dzisiejszym artykule.

 

Maciej Ławniczak, pomimo młodego wieku ma już na koncie pracę dla takich marek jak Canon, UEFA, BASF, Michellin, a także kilka produkcji z udziałem polskich artystów jak Natalia Szreder czy Ania Wyszkoni. We wszystkich tych przypadkach kreatywność Maćka była zamknięta w ramach scenariusza, ale oglądając jego autorskie produkcje, można zaryzykować stwierdzenie, że pozostawienie pola dla jego kreatywności wyszłoby klientom z pewnością na korzyść.

„Chciałbym w przyszłości współpracować z takimi klientami, żeby to miało związek z podróżami, aktywnym życiem, np. producenci odzieży, ekwipunku, a nawet samochodów. Chciałbym  też pracować dla kolejnych dużych marek. Mógłbym też dokumentować śluby – na całym globie, bo podróże i filmowanie to moja pasja”.

Weźmy za przykład klip ze ślubu Aleksandry i Jamesa. Mamy tu trzy i pół minuty radości, szczęścia, uśmiechu uwiecznionego w formie nowocześnie zmontowanego wideo.

 

Wracając do dzieł o większej dynamice, najpopularniejszymi na kanale YouTube Maćka produkcjami są:  film z  Aquaparku Wrocław czy materiał dokumentujący kulig – na sankach za Golfem (…) mający kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń.

O tym jak to się zaczęło i jak dojść do takiej wprawy rozmawiam z ich autorem – Maciejem Ławniczakiem.

Od czego zaczęła się pasja i w którym momencie przerodziła się w główne zajęcie?

To ciekawa historia, bo wszystko zaczęło się w gimnazjum, w dniu, w którym ściągnąłem Counter-Strike‘a 1.6. Poświęciłem na “Kantera” kilka tysięcy godzin. I po jakimś czasie chciałem pokazać światu, jak gramy. Spróbowałem więc stworzyć swoje Fragmovie. Ściągnąłem wersję “trialową” Sony Vegasa 7.0. Spróbowałem coś zrobić, nie umiałem, zdenerwowałem się, usunąłem. I tak z 3 razy. W końcu, za czwartym, coś mi tam wyszło. Okrutnie brzydkie krótkie klipy w jakości 320×240 pikseli (mój laptop tylko tyle potrafił dźwignąć). No i się zaczęło. Przez 2 lata stworzyłem kilkadziesiąt takich klipów, doskonaląc swoje umiejętności w montażu. Na koniec “kariery” zająłem 3. miejsce w ogólnopolskim konkursie organizowanym przez Allplay. I to był ostatni klip z CS’a.

Wygrana w konkursie, która dużo zmieniła

Latem 2012 UM Świdnicy zorganizował konkurs na film promujący miasto. Nie potrafiłem kręcić, nie miałem kamery, za to coś tam już montowałem. Poprosiłem kumpla z lustrzanką, żebyśmy trochę pochodzili po mieście i spróbowali coś nagrać. I wygraliśmy. Pierwsze miejsce, 1000 PLN, uścisk dłoni Prezydenta. Ach, co to były za emocje!

Ale to był bodziec. Przez następny rok fotografowałem ile się dało, kręciłem, montowałem, uczyłem się sam. Wszystko na pożyczonym sprzęcie. Na własny jeszcze nie było mnie stać. Dużą szansą na rozwój była dla mnie praca w młodzieżowej redakcji “naszaswidnica.pl”.  Zyskałem doświadczenie, znajomości, dostęp do wiedzy, sprzętu, motywację. Zostałem członkiem działu wideo. Tworzyliśmy naprawdę dużo. Poznałem tam starszego kolegę Wojtka, który stał się moim mentorem. Obecnie jesteśmy przyjaciółmi i jeździmy razem na zlecenia po całej Europie.

Na jakim sprzęcie pracujesz? Rejestrujesz, a następnie montujesz wszystko samodzielnie?

Pracuję na starawym już Canonie 6D. Zarówno do filmu, jak i fotografii. Znam ten sprzęt na wylot i dzięki temu wykorzystuję go do granic możliwości, choć zaczyna mnie on jednak odrobinę ograniczać. Canona z reguły umieszczam na stabilizatorze i biegam z nim gdzie popadnie, stąd w moich filmach tyle dynamiki. Ponadto korzystam ze slidera, który sprawdza się świetnie od planów ogólnych do detali. Jest też GoPro i kilka innych gadżetów. Całość pracy na komputerze opieram na oprogramowaniu Adobe: Premiere Pro, After Effects, Media Encoder. Fotografia – Lightroom. Rzadko Photoshop.  Gościnnie także dron. Uwielbiam przelatywanie bardzo, bardzo blisko przeszkód. Ryzykowne, ale… dynamika przede wszystkim. Mam to nawet na jednym dedykowanym filmie.

 

Czy masz na koncie wygrane w konkursach? Co uważasz za swoje osiągnięcie?

Tak jak wspominałem, wygraliśmy konkurs na film promujący miasto Świdnica. Potem było kilka ciekawych przygód z konkursami internetowymi. Były wyróżnienia, nagrody publiczności, kilka motywacyjnych kopniaków. I finansowych. Zająłem np. trzecie miejsce w konkursie  “Zaproś seniora do monitora” organizowanym przez Obserwatorium Zarządzania. Nagrodą był wypasiony laptop. Nie potrafię wskazać jednego wydarzenia, jako swój największy sukces. Wskazałbym tych wszystkich ludzi, dzięki którym jestem w tym miejscu, w którym jestem.

“Chciałbym  w przyszłości współpracować z takimi klientami, żeby to miało związek z podróżami”

Jeśli miałbyś wybrać 2-3 różne filmy do wpisu o sobie, to które byś wskazał?

Tak jak mówiłem,  chciałbym pokazywać ludziom filmy z podróży. Kocham podróże na równi z filmem i fotografią, co pomnożone daje efekt. Odnośnie filmów, wybrałbym np.:

Norwegia 2016. Dwa tygodnie autostopowej podróży.

 

Tatry. W zasadzie poszliśmy w góry testować kamerę mojego dobrego kolegi – Kuby. Kręciliśmy co popadnie.

 

Włochy. Film z  dwutygodniowej podróży dookoła Italii, wybrzeżem.

 

Jaką masz filozofię – motto w nagrywaniu i montowaniu?

Mam kilka niepisanych zasad, których nawet nie jestem w stanie spisać. Gdzieś z tyłu głowy, jakiś głos mówi mi, jak to powinno wyglądać.

Nagrywam tak, jakbym chciał, żeby ktoś nagrywał dla mnie. Kocham dynamikę, “analogową” kolorystykę, wygaszone kolory, niski kontrast. Można powiedzieć, że filmuję sercem. Głowa tylko pilnuje, żeby było poprawnie technicznie.

Jakie masz marzenie związane z tym co robisz?

Obecnie zajmuję się jedynie tym. Fotografuję, podróżuję, filmuję. Moim marzeniem jest, żeby tak pozostało aż do końca.

Czy masz kierunkowe wykształcenie? Od kogo się uczyłeś?

Od czasów Counter Strike’a do zdania matury – czyli 6 lat – uczyłem się sam. Tutoriale z youtube’a, metoda prób i błędów, rozmowy z ludźmi, praktyka. Po maturze zapisałem się na 2-letni kurs w krakowskiej szkole filmowej – AMA Film Academy. Kierunek – Sztuka Operatorska. Poznałem wartościowych ludzi, przyswoiłem przydatną wiedzę.

Masz stronę www? Jak mogą kontaktować się z Tobą potencjalni klienci?

Obecnie to, co tworzę, sygnuję swoim nazwiskiem i tak już raczej pozostanie. Maciej Ławniczak Film & Fotografia, Maciej Ławniczak Fotograf, Maciej Ławniczak Filmowiec, etc. W przyszłości postawię stronę WWW. Mam też w planach prowadzenie mniejszych projektów pod innymi nazwami, np. jako fotograf ślubny, bo w tej kategorii chciałbym być znany pod jakąś adekwatną nazwą.

Niestety, nie mam jeszcze docelowej witryny. Kontakt ze mną to obecnie 2 strony:  strona Facebookowa, na którą wrzucam wszystko na bieżąco: https://www.facebook.com/LawniczakFotoVideo

oraz portfolio fotograficzne na : http://maciejlawniczak.tumblr.com/

Dziękuję za rozmowę.

Maciej Ławniczak


Like it? Share with your friends!

13
13 points

Maciej Ławniczak – dynamiczne filmowanie rzeczywistości